historia sirene jak z miłości do designu i warszawy powstała marka okularów?

Historia Sirene – jak z miłości do designu i Warszawy powstała marka okularów? 

Każda marka ma swoją historię – ale nie każda zaczyna się od pracy dyplomowej na Akademii Sztuk Pięknych i fascynacji powieścią Kurta Vonneguta. Historia Sirene to opowieść o tym, jak małżeństwo z Warszawy – projektantka i przedsiębiorca – postanowiło stworzyć polską markę okularów, która łączy rzemieślniczą jakość z autorskim wzornictwem. Od pierwszych szkiców po dwa butikowe salony optyczne w sercu stolicy – to droga pełna wyzwań, nagród i świadomych wyborów. Zapraszamy na kawę i opowieść o tym, skąd wzięła się Sirene Eyewear. 

Skąd wzięła się nazwa Sirene i co ma wspólnego z Warszawą? 

Nazwa Sirene niesie w sobie dwa znaczenia, które idealnie oddają charakter marki. Pierwsze nawiązanie jest oczywiste dla każdego warszawiaka – Syrena, czyli Syrenka Warszawska, symbol niezależności, odwagi i wyjątkowości. Dla marki, która powstała w Warszawie i której serce bije w rytm tego miasta, to nawiązanie było naturalnym wyborem. 

Drugie źródło inspiracji jest bardziej niespodziewane – to powieść Kurta Vonneguta „Syreny z Tytana”. Ta kultowa książka science fiction opowiada o podróży przez Układ Słoneczny i o poszukiwaniu sensu w kosmicznej odsłonie. Dla założycieli Sirene – Joanny Jurczak i Kamila Pączkowskiego – tytuł ten rezonował z ich własną fascynacją kosmosem i materiałami, które eksploracja kosmosu przyniosła cywilizacji. Tytan, który stał się jednym z fundamentalnych materiałów marki, to przecież metal wykorzystywany w przemyśle lotniczym i medycznym ze względu na swoją wytrzymałość lekkość. 

To połączenie warszawskiej tożsamości z kosmiczną wyobraźnią definiuje okulary z Warszawy, które tworzy Sirene – zakorzenione w lokalnej tradycji, ale sięgające daleko poza nią. Nazwa jest jak sama marka: nieco tajemnicza, elegancka i łącząca pozornie odległe światy. A dla warszawiaków – także trochę swojska. 

Co nas zainspirowało do stworzenia polskiej marki okularów? 

Historia Sirene zaczyna się na Wydziale Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie Joanna Jurczak – późniejsza współzałożycielka marki – pracowała nad swoim dyplomem. Już wtedy fascynowały ją okulary – nie jako wyrób medyczny, lecz jako obiekt designerski, który towarzyszy człowiekowi każdego dnia i ma realny wpływ na to, jak postrzegamy siebie i jak postrzegają nas inni. 

Kamil Pączkowski, partner życiowy i biznesowy Joanny, od lat kolekcjonował ciekawe oprawki i również pasjonował się designem – jako współtwórca studia projektowego miał doświadczenie w budowaniu marek i projektowaniu przestrzeni. Ich wspólna obserwacja polskiego rynku optycznego prowadziła do jednego wniosku: brakuje polskiej marki okularów, która łączyłaby przystępną cenę z prawdziwym wzornictwem i jakością materiałów. 

Inspiracją były marki takie jak holenderska Ace & Tate, która pokazała, że można oferować oprawki z dobrymi szkłami w rozsądnej cenie, bez pośredników i z własną siecią dystrybucji. Joanna i Kamil chcieli przenieść ten model na polski grunt, dodając własną wrażliwość estetyczną i lokalny charakter. Tak zrodził się pomysł na Sirene Eyewear – polską markę okularów, która miała być czymś więcej niż kolejnym producentem oprawek. 

Polski rynek okularowy był wówczas zdominowany przez dwa bieguny: tanie, masowo produkowane oprawki bez tożsamości oraz importowane marki luksusowe w cenach niedostępnych dla większości klientów. Brakowało złotego środka – polskiej marki okularów, która oferowałaby autorski design, najwyższą jakość materiałów i przystępną cenę wynikającą z braku pośredników. Właśnie tę lukę Sirene postanowiło wypełnić. 

Pierwsze kroki – od pomysłu do pierwszej kolekcji 

Droga od szkiców do gotowych okularów nie była prosta. Joanna i Kamil szybko odkryli, że stworzenie marki okularowej to nie tylko zaprojektowanie ładnych oprawek – to cały ekosystem: wybór materiałów, znalezienie producenta, opracowanie modelu dystrybucji, ustalenie cen i zbudowanie tożsamości marki, która przemówi do klientów. 

Pierwsza kolekcja powstała we współpracy z jedną z polskich fabryk opraw okularowych i nosiła nazwę Cassini – od sondy kosmicznej badającej Saturna. Oprawki wykonano z tytanu, co było świadomym nawiązaniem do kosmicznej filozofii marki, ale też praktycznym wyborem – tytan jest ultralekki, hipoalergiczny i niezwykle wytrzymały. Kolekcja Cassini zdobyła uznanie branży projektowej jeszcze przed oficjalnym debiutem rynkowym: w 2018 roku Sirene Eyewear otrzymało prestiżową nagrodę Must Have, przyznawaną przez Łódź Design Festival, a kolekcja znalazła się wśród finalistów konkursu Dobry Wzór organizowanego przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego. 

Te nagrody były ogromnym wiatrem wiejącym w żagle Sirene – potwierdziły, że wizja Joanny i Kamila ma sens i że na polskim rynku jest miejsce dla marki, która stawia na autorski design i jakość materiałów. Polska marka okularów, która ledwie wchodziła na rynek, została doceniona obok uznanych projektów wzorniczych z całego kraju. 

Model dystrybucji również ewoluował. Początkowo Sirene sprzedawało oprawki wyłącznie online i poprzez współpracę z wybranymi salonami optycznymi. Później nawiązano współpracę z Medicover Optyk, co pozwoliło dotrzeć do szerszej grupy klientów. Ale prawdziwym przełomem było otwarcie własnego salonu – miejsca, które pozwalało klientom doświadczyć marki wszystkimi zmysłami. 

Z czasem kolekcja się rozrastała – obok tytanu pojawiły się oprawki z acetatu Mazzucchelli, a do oferty dołączyły okulary przeciwsłoneczne, sportowe i modele z klipsem. Każda nowa linia zachowywała kosmiczne nazewnictwo – kolejne kolekcje nosiły nazwy takie jak np. Apollo, a poszczególne modele oprawek nazywano imionami gwiazd. 

Początkowo Sirene funkcjonowało głównie jako marka internetowa, docierając do klientów przez własną stronę i media społecznościowe. Jednak Joanna i Kamil szybko zrozumieli, że okulary to produkt, który trzeba przymierzyć, dotknąć i zobaczyć na własnej twarzy. Żadne zdjęcie nie zastąpi tego momentu, gdy zakładasz oprawki i widzisz w lustrze nową wersję siebie. Ta obserwacja stała się impulsem do otwarcia pierwszego stacjonarnego salonu. 

Dlaczego Warszawa jest sercem naszej marki? 

Sirene to okulary z Warszawy w każdym tego słowa znaczeniu. Marka powstała w stolicy, tu projektowane są kolekcje, tu działają oba salony i stąd płynie energia, która nadaje oprawkom ich charakter. Dla założycieli związek z Warszawą nigdy nie był kwestią marketingu – to autentyczna relacja z miastem, które ukształtowało ich estetykę i wartości. 

W czerwcu 2019 roku Sirene otworzyło swój pierwszy stacjonarny salon przy ulicy Wilczej w centrum Warszawy. Przestrzeń zaprojektowało studio This, którego współtwórcą jest Kamil, a meble na okulary wykonała warszawska firma Mech-go. Ten detal mówi wiele o podejściu założycieli – każdy element salonu miał być spójny z filozofią marki i zakorzeniony w lokalnej społeczności. 

Dziś Sirene Eyewear działa w dwóch lokalizacjach – na ulicy Brackiej 18, w samym sercu Śródmieścia, oraz w Fabryce Norblina na Woli, w budynku Plater. Obie przestrzenie są czymś więcej niż typowym salonem optycznym – to miejsca, gdzie można niespiesznie przymierzać oprawki, porozmawiać z doradcami i poczuć atmosferę marki. Okulary z Warszawy trafiają też do klientów z całej Polski dzięki sprzedaży internetowej, ale to właśnie osobiste doświadczenie w salonie jest sednem tego, czym chce być Sirene. To tam zaczyna się relacja, która często trwa latami. 

Czym butikowy salon optyczny różni się od sieciówki? 

Wybór salonu optycznego to decyzja, którą większość osób podejmuje na autopilocie – idziemy do najbliższej sieciówki, bo jest wygodnie i szybko. Ale czy wygodnie i szybko to na pewno najlepiej? W butikowym salonie optycznym takim jak Sirene podejście do klienta wygląda zupełnie inaczej. 

Przede wszystkim – czas. W sieciówce obsługa jest z reguły ograniczona do kilkunastu minut, bo za drzwiami czeka kolejny klient. W Sirene nie ma pośpiechu. Doradcy poświęcają każdemu klientowi tyle czasu, ile potrzebuje – na przymierzenie różnych modeli, omówienie opcji szkieł, konsultację doboru oprawek do kształtu twarzy. To podejście, w którym klient jest traktowany jak gość, a nie pozycja w kolejce. 

Do tego dochodzi kwestia badania wzroku. W sieciowych salonach badanie jest często traktowane jako dodatek do sprzedaży, a nie jako samodzielna usługa. W Sirene każde badanie wzroku to indywidualne podejście i profesjonalizm – doświadczeni optometryści poświęcają klientowi pełną uwagę, dokładnie analizując potrzeby wzrokowe i dopasowując szkła z najwyższą precyzją. 

Drugą różnicą jest selekcja produktu. Sieciówki oferują setki, a czasem tysiące modeli od różnych producentów – paradoksalnie, im większy wybór, tym trudniej podjąć dobrą decyzję. Butikowy salon optyczny stawia na starannie dobraną kolekcję, w której każdy model ma swoje uzasadnienie. Doradca zna każdą parę okularów w ofercie – wie, z jakiego materiału jest wykonana, komu pasuje i jak ją dopasować. 

Trzecia różnica to relacja. W Sirene celem nie jest jednorazowa transakcja, lecz długotrwała więź z klientem. Założyciele chcą budować relacje oparte na doświadczeniu produktu i wspólnych wartościach. Dlatego salon Sirene to dla nich nie tylko punkt sprzedaży – to przestrzeń, w której klient może w pełni doświadczyć tego, czym jest polska optyka premium. 

W Sirene dostępne są również profesjonalne badania wzroku prowadzone przez doświadczonych optometrystów, a także terapia widzenia – indywidualnie dobrane ćwiczenia dla dzieci i dorosłych z zaburzeniami widzenia. Badanie wzroku jest bezpłatne przy zakupie okularów i dostępne codziennie w obu salonach. To kolejny element, który wyróżnia butikowy salon optyczny na tle dużych sieci – kompleksowa obsługa w jednym miejscu, bez pośpiechu i bez kompromisów. 

Nasza filozofia – we are all made of stars 

Hasło „We are all made of stars” to nie slogan reklamowy – to kwintesencja tego, czym jest marka. Nawiązuje ono do faktu, że atomy tworzące nasze ciała powstały we wnętrzach gwiazd, ale też do przekonania, że każdy człowiek nosi w sobie coś wyjątkowego – i że okulary mogą pomóc to wyrazić. 

Ta kosmiczna filozofia przenika całą markę. Nazwy poszczególnych modeli oprawek pochodzą od gwiazd i ciał niebieskich – Taurus, Lyra, Tazeda, Sark, Crait, Santani, Dqar, Sallin. Kolekcje noszą nazwy sond kosmicznych i misji: Cassini, Apollo. To nie jest przypadkowy koncept – to konsekwentnie budowany świat, który nadaje oprawkom głębszy kontekst i czyni z każdej pary okularów część większej opowieści. 

Historia Sirene to również historia wartości. Marka nie korzysta z materiałów pochodzenia zwierzęcego, stawia na trwałość produktu zamiast sezonowej wymiany i wierzy, że okulary powinny służyć latami, a nie tygodniami. Każda para oprawek Sirene objęta jest gwarancją, a materiały – tytan i acetat Mazzucchelli – dobierane są pod kątem wytrzymałości i komfortu noszenia. 

Wybór materiałów nie jest przypadkowy i nie wynika wyłącznie z tytułu powieści Vonneguta. Tytan, poza właściwościami hipoalergicznymi, jest jednym z najtrwalszych metali – oprawki z niego wykonane są niezwykle lekkie i odporne na uszkodzenia. Acetat Mazzucchelli to z kolei materiał roślinnego pochodzenia, ceniony za unikalność wzorów i ekologiczny charakter. W Sirene każdy materiał jest dobierany pod kątem trwałości, bezpieczeństwa dla skóry i estetyki – bo okulary, które nosi się każdego dnia, muszą być nie tylko piękne, ale też niezawodne. 

Dla założycieli Sirene okulary to coś więcej niż przedmiot użytkowy. To dopełnienie osoby, która je nosi – element wyrażający charakter, podkreślający indywidualność i wzmacniający wizerunek. Ta filozofia łączy polską markę okularów z klientami, którzy szukają nie tylko korekty wzroku, lecz również autentycznego produktu z historią. 

Polska marka okularów z kosmiczną duszą – tak można najkrócej opisać Sirene. To połączenie pozornie sprzecznych elementów – lokalnego rzemiosła i uniwersalnej wyobraźni, codziennej funkcjonalności i poetyckiej narracji – tworzy tożsamość, której nie sposób pomylić z żadną inną marką na rynku. 

Co dalej – wizja i plany Sirene na przyszłość 

Po ponad sześciu latach na rynku Sirene jest marką o ugruntowanej pozycji w polskim świecie optyki i designu. Ale dla Joanny i Kamila to dopiero początek drogi. Polska marka okularów, która zaczynała od kilku modeli z tytanu sprzedawanych przez internet, wyrosła na pełnoprawny butikowy salon optyczny z dwoma lokalizacjami, badaniami wzroku, terapią widzenia i stale rozwijającą się kolekcją. 

Kierunek rozwoju jest jasny – dalsze pogłębianie relacji z klientami i poszerzanie oferty o rozwiązania, które odpowiadają na realne potrzeby. Sirene sukcesywnie rozbudowuje swoje kolekcje, wprowadzając nowe modele z acetatu i tytanu, okulary sportowe, przeciwsłoneczne z polaryzacją oraz praktyczne klipsy dla osób, które chcą mieć okulary korekcyjne i przeciwsłoneczne w jednym. 

Jednym z kierunków, które Sirene aktywnie rozwija, są profesjonalne usługi optometryczne. Badania wzroku prowadzone przez doświadczonych specjalistów, terapia widzenia dla dzieci i dorosłych oraz indywidualny dobór szkieł korekcyjnych i przeciwsłonecznych – to elementy, które budują kompletne doświadczenie klienta i wyróżniają markę na tle konkurencji. 

Historia Sirene to opowieść, która wciąż się pisze. Każdy nowy klient, każda rozmowa w salonie, każda para okularów dopasowana do czyjejś twarzy – to kolejny rozdział. Polska optyka premium to nisza, w której Sirene odnalazło swoje miejsce, udowadniając, że polskie wzornictwo może konkurować z międzynarodowymi markami pod względem jakości, estetyki i spójności wizji. A to dopiero początek – najciekawsze rozdziały tej historii są jeszcze przed nami. 

Odwiedź nas i poznaj Sirene osobiście 

Każdą historię najlepiej poznać z pierwszej ręki. Zapraszamy do salonów Sirene na ulicy Brackiej 18 w centrum Warszawy oraz w Fabryce Norblina na Woli. Przyjdź, przymierz nasze oprawki, porozmawiaj z doradcami i przekonaj się, dlaczego okulary z Warszawy mogą być najważniejszym akcesorium w Twojej garderobie. Jesteśmy tu dla Ciebie – bez pośpiechu, z pasją i z pełną uwagą. Bo w Sirene wierzymy, że każdy zasługuje na okulary, które opowiadają jego własną historię. Zabierz ze sobą bliskich, znajomych albo przyjdź sam – w Sirene każdy jest mile widziany. Do zobaczenia– we are all made of stars.